Filtry
Producent
-
AgraArt
(1)
-
Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi
(2)
-
Akademia Sztuki w Szczecinie
(2)
-
Analog.mag
(2)
-
Arkady
(2)
-
ArtRage
(4)
-
Biblioteka Wielkopolska im. Stanisława Barańczaka
(8)
-
Bunkier Sztuki
(1)
-
Centrum Architektury
(1)
-
CSW Zamek Ujazdowski
(1)
-
Części Proste
(2)
-
Dwie Siostry
(1)
-
Filtry
(4)
-
Format
(1)
-
Fundacja Bęc Zmiana
(2)
-
Ha!art
(7)
-
HELA Press
(2)
-
Heterodox
(2)
-
hus
(1)
-
IDioMY
(1)
-
Inna Warszawa
(1)
-
Instytut Badań Literackich PAN
(3)
-
Instytut Książki
(2)
-
Instytut Wydawniczy Książka i Prasa
(3)
-
Karakter
(1)
-
Kontent
(2)
-
Krytyka Polityczna
(11)
-
Kwartalnik Fotografia
(1)
-
Małopolski Instytut Kultury
(1)
-
Marginesy
(2)
-
Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie
(1)
-
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
(5)
-
NewHomers
(7)
-
Oficyna Bractwa Trojka
(2)
-
Państwowy Instytut Wydawniczy
(3)
-
Pauza
(1)
-
słowo/obraz terytoria
(2)
-
Tajfuny
(1)
-
Współbycie
(1)
-
Wydawnictwo Cyranka
(3)
-
Wydawnictwo Czarne
(5)
-
Wydawnictwo Ossolineum
(5)
-
Wydawnictwo W.A.B.
(6)
-
Wydawnictwo Znak
(1)
-
Zamek Królewski
(1)
-
Zupagrafika
(1)
Czasopismo Ha!art nr 63
Ha!art 2026, nr 63 Półrocznik pod redakcją Aleksandry Małeckiej i Piotra Mareckiego pt. "Krytyka negatywna"
Nietwórcze pisanie. Zarządzanie językiem w erze cyfrowej
Czy takie techniki, tradycyjnie uznawane za pozostające poza zakresem literatury, jak przetwarzanie tekstu, tworzenie baz danych, szyfrowanie tożsamości czy intensywne programowanie, mogą zainspirować do zredefiniowania pisarstwa?
No society, czyli koniec zachodniej klasy średniej
"There is no society", nie ma społeczeństwa. Słowa te wypowiedziała Margaret Thatcher w październiku 1987 roku. Ich sens szybko zrozumiały klasy dominujące Zachodu. Oznaczają one wielkie oderwanie się świata wyższych sfer, które, porzucając dobro wspólne, pogrążają kraje Zachodu w chaosie zrelatywizowanego społeczeństwa.
Antyhipokamp
W 1986 roku nie uciekliśmy do RFN, a szkoda. Miałem dziesięć lat, dziadka Niemca i kuzyna, który mieszkał ze swoim ojcem w Berlinie Zachodnim. W 86. mama uciekła od nas do najlepszego kolegi taty z pracy. On mieszkał w tym samym bloku, co my,
Play boy
Pierwsza z serii trzech powieści autorstwa Constance Debré, byłej adwokat, córki wysoko urodzonej baskijskiej modelki i francuskiego dziennikarza z rodziny od pokoleń należącej do politycznego establishmentu. Play boy to dziennik kobiety, która odchodzi od męża, od doniosłego zawodu, porzuca rodzinę, życie pod stałym adresem, która przekreśla rodowód.
Rozprawa przeciwko rewolucji seksualnej
Rewolucja seksualna przyniosła nam wolność i pozwoliła zasmakować ekscytującej mieszanki swobody erotycznej oraz osobistej autonomii. Zgadza się? Otóż nie, jak przekonuje w swojej skłaniającej do refleksji książce Louise Perry. I choć powrót do obyczajów seksualnych panujących przed epoką lat sześćdziesiątych XX wieku nie byłby ani możliwy, ani pożądany, to zdaniem autorki, amoralny libertynizm, bezduszne odczarowanie postulowane przez liberalny feminizm oraz rozerotyzowanie współczesnej kultury przynoszą więcej strat niż korzyści.
Jedzenie
ześć opowiadań o najrozmaitszych, wyobrażonych formach sprzeciwu wobec wybrakowanej rzeczywistości – tej, która skłania do uniformizacji, pilnuje obyczajowych norm i pozostawia poczucie zmarnowanego czasu. Groteskowa, nasycona bałkańskim temperamentem opowieść o kontrkulturowej reakcji na nudę i stagnację.
Ostatni biały kraj
Ostatni biały kraj to najbardziej przystępna i najmniej myląca tropy książka Ilony Witkowskiej. Trochę zabawy przy disco polo, trochę w wojnę, trochę z matką, z psem, z językiem i jeszcze trochę z uzgodnioną rzeczywistością. Nie trzeba mieć ustalonego zdania, czy te zabawy są wesołe, czy raczej prowadzą wszystkich uczestników do upadku jak prastara, a wciąż grana, gra w kółko graniaste. Jak konkluduje sama Witkowska: „ostatni biały kraj / oto tutaj / mamy obecność”. Tylko tyle czy aż tyle?
Disco Inferno
Wśród wielu możliwych odczytań najnowszy tom Marcina Czerkasowa wydaje się być również głosem pokolenia, które zachowując krytyczny dystans wobec narastającej złożoności aktualnego świata przeżyć, schyłków i kryzysów, a także przybierającej coraz wyraźniej na sile entropii, wciąż usiłuje w jakiś sposób funkcjonować na pozycji usytuowanej „wewnątrz króliczej nory”. Jak pisze Czerkasow: „przyszliśmy na świat w szczelinie”.
Fakty tysiąca i jednej nocy
Fakty tysiąca i jednej nocy Oliwii Stępień to zapis życia pod presją choroby i stygmatyzacji. Wiersze przywołują wspomnienie dziecka czekającego na tani obiad w karczmie, nastolatki z zeszytem do notowania przewinień matki, pacjentki, która zna wszystkie kody ICD i nazwy dziesiątek neuroleptyków.
Tam, gdzie najostrzejszy kieł karawanków szczerzy się ku niebu
Jest rok 1994. W pewnej wiosce w Karyntii, na dalekim południu Austrii, u podnóża gór, narratorka ukrywa się pod ciężarówką, obserwując ludzi kręcących się po podwórzu. Ma jedenaście lat i właśnie gra w chowanego ze swoją przyjaciółką, Lucą, w której jest zakochana. Będzie musiała się z nią pożegnać, bo jej matka realizuje właśnie marzenie o ucieczce z dusznej prowincji. Dziewczynka chowa się i patrzy. Wsłuchuje się w tajemnicze historie, opowiada. Dzięki niej poznajemy absurdalny, śmieszny, ale też niebezpieczny, patriarchalny świat, miejsce, w którym na zakrystii dzieją się bardzo złe rzeczy i gdzie prawdziwa miłość jest zakazana.
Mokre wilgotne
Bohaterka powieści mokre wilgotne pragnie rozebrać się ze wszystkiego, w co ubrał ją świat. Chce wyróżnić swój indywidualny zapis poprzez ciało. Przechodząc metamorfozy, odkrywa seksualność na różnych etapach dorastania, wszystkie są częścią doświadczania własnej niezależności.
Powieść lawiruje między seksualnością a śmiercią. Euforia doświadczania seksualnego miesza się tu z dysforią utraty, tworząc unikalną przestrzeń czasową. Język podąża za ciałem, przekraczając granice jakichkolwiek podziałów, stąd nie ma miejsca na tabu, jest miejsce na nieskrępowane zmysły i czucie.
Po Warszawsku. Przewodnik spacerowy po stolicy
Autorzy prowadzą czytelnika ulicami i dzielnicami miasta jak podczas najlepszego spaceru: żywym językiem i czułością dla detali, które na co dzień umykają. To przewodnik o Warszawie widzianej z wielu perspektyw: od elegancji śródmiejskich fasad po opowieści o wojennych bliznach, odbudowie, modernistycznych ikonach i miejscach, gdzie historia ociera się o współczesne miejskie legendy.
jak umierają słonie duże i ciężkie?
jak umierają słonie duże i ciężkie? to opowieść o ciężarze, którego nie da się unieść i czułości, której nie wolno zgubić.
Co zrobić, gdy w szkolnym zeszycie zamiast zwykłego „my dad is…” trzeba dopisać „dead”?