Wybór prozy
W prozie tej czytelnik odnajdzie zarówno nawiązania do doświadczeń wojennych Tadeusza Różewicza, jak i relacje z jego zagranicznych podróży, z lektury prasy (i nie tylko), z wizyt w muzeach, galeriach, kinach, pozna jego zdanie o kulturze masowej, kapitalizmie konsumpcyjnym i skażeniu środowiska. Prezentowany wybór to nie tylko znakomita literatura, to także autentyczna, przejmująca i wielowątkowa „biografia” polskiej kultury XX i początku XXI wieku.
Wybór poezji
Obejmująca kilka epok rozwoju dwudziestowiecznej polskiej liryki, zamknięta kodą niezwykłych późnych wierszy, poezja Jarosława Iwaszkiewicza była zjawiskiem wyjątkowo bogatym. Już pierwsze tomy, sprawiające wrażenie pisanych przez dwóch różnych autorów, wskazywały sprzeczność jako siłę napędową tej twórczości, generatora istniejących w niej napięć oraz świadectwo mediacji między skrajnymi nierzadko emocjami i odmiennymi konstatacjami filozoficznymi.
Kwiaty Zła
Już z chwilą ogłoszenia Kwiatów Zła drukiem w czerwcu 1857 roku, wiersze Charles’a Baudelaire’a czytano w atmosferze skandalu. Autor sam dostarczał krytykom powodów do opowieści, drażniąc czytelnicze przyzwyczajenia i przeciwstawiając się obyczajom paryskich mieszczan. Wytoczony wkrótce proces o obrazę moralności publicznej, zakończony przegraną poety, nałożeniem kary grzywny oraz nakazem usunięcia z tomu sześciu wierszy, na całe dekady ukształtował recepcję jego dzieła.
Zejdź na dół, Langrishe
Aidan Higgins portretuje schyłek przedwojennej formacji kulturowej, tworząc elegię dla modernizmu i odpowiedź na Yeatsowską wizję angielsko-irlandzkiej historii.
Pić się chce. Opowiadania
Pić się chce to wehikuł wynoszący czytelnika w przestrzeń, która zdaje się gubić swoje kontury. Opowiadania Wolfganga Hilbiga spowija aura niesamowitości, niczym u E.T.A. Hoffmanna, Edgara Allana Poe czy Franza Kafki, a jednak ten oniryczny świat, zaludniony postaciami o nieokreślonej tożsamości, jest wyrazem konkretnych realiów politycznych – wschodnioniemieckiego socjalizmu oraz okresu pozjednoczeniowych napięć.
Losy Panny Sary Burgerhart
Opublikowana po raz pierwszy w 1782 roku powieść epistolarna Betje Wolff i Aagje Deken była ważnym głosem w dyskusji nad kierunkiem zmian w holenderskim oświeceniu. W sporze tradycjonalistów z kosmopolitami autorki stanęły po stronie tych pierwszych, formułując krytykę rozpowszechniających się wówczas w Holandii postaw: bezkrytycznego uwielbienia dla francuskich wzorów, religijnego fanatyzmu, upadku obyczajowości, buntowniczości z jednej, a pasożytnictwa i braku poczucia obowiązku z drugiej strony.
Opowieści chasydzkie. Antologia
Chasydyzm zrodził się na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej w niewielkiej grupie kabalistów i mistyków, ale szybko stał się jednym z największych ruchów religijnych wśród wschodnioeuropejskich Żydów, w niektórych regionach odgrywając także istotną rolę kulturalną i społeczną.
Do ważnych form kultury chasydzkiej należą opowieści. Niniejsza antologia, opracowana przez Wojciecha Tworka i Marcina Wodzińskiego, przedstawia fenomen tego gatunku, odznaczającego się różnorodnością treści i formy. Czytelnik znajdzie tu opowieści cudowne, dokumentalne, fragmenty sensacji historycznych, kompilacji biograficznych, kronik dworskich oraz przykładów apologetycznej historiografii ortodoksyjnej.
Słodko-gorzki eros. Esej
Greckie słowo eros oznacza brak. Pragnienie karmi się pustką i bierze z niej życie, by ustać w momencie spełnienia. Temu paradoksowi erotyzm zawdzięcza swoją obecność w filozofii,
sztuce i literaturze. Skoro pochwycenie uciekającego obiektu pożądania oznacza koniec namiętności, myśl musi pozostać w ciągłym pościgu i niekończącej się ucieczce. „Eros jest czasownikiem”, pisze w swoim eseju Anne Carson, odsuniętą w czasie i oddaloną w przestrzeni rozkoszą, która ukazuje naszą niekompletność.
Trzy opowieści
César Aira, argentyński prozaik uznawany za współczesnego klasyka, specjalizuje się w krótkich, intensywnych powieściach pisanych pod prąd narracyjnych trendów. On sam swoje dzieła nazwał kiedyś „zabawkami dla dorosłych” – to fabuły z iskrą szaleństwa, eksperymentalne i zaskakujące. Zebrane w tomie teksty ukazują typowe cechy pisarstwa Airy.
Historia zapisana na drzwiach i dwie inne opowieści
Trzy pomieszczone w tej książce opowieści – Historia zapisana na drzwiach, Dziecko oraz Chłopak – składają się na wyjątkowe studium dzieciństwa, choroby i wyobcowania. Dziecięca perspektywa, a także pozornie naiwne wyobrażenia o świecie, odzwierciedlone w nad wyraz precyzyjnym języku, sprawiają, że twórczość Christine Lavant jest przejmująco sugestywna; to literatura w stanie czystym. Choć niniejszy wybór traktować można jako preludium do wydarzeń przedstawionych w Zapiskach z domu wariatów, najsłynniejszym dziele Lavant, trzy opowieści w niczym im nie ustępują. Od „Zapisków…” odróżnia je to – zauważa Piotr Paziński – że ich narratorki i narratorzy, występujący trochę dla niepoznaki to w pierwszej, to w trzeciej osobie, nie są (jeszcze?) pisarzami. A jednak za kilka lat zaczną pisać i rzucać kamieniami w milczące anioły
Z Nocy i Mowy. Wybór opowieści
„Z Nocy i Mowy. Taki jest mój rodowód” – deklarował Marian Pankowski w swojej pierwszej powieści. Jego twórczość wyrasta z kreacyjnego żywiołu języka, który pozwala się przyjrzeć ciemnym sferom doświadczenia i oddać cielesny wymiar świata. Jest to autor na wskroś oryginalny, bezkompromisowy. Wyróżnia się olśniewającą frazą, a zarazem prowadzi wysublimowaną grę z tradycją literacką: od Reja i Kochanowskiego, przez romantyków, po Leśmiana i Gombrowicza.
Pochwyceni
Obdarzony nadzwyczajnym słuchem Henry Green jest niezrównanym choreografem języka potocznego. Pochwyceni – powieść opublikowana po raz pierwszy w 1943 roku – czerpie pełnymi garściami z biografii autora. Green służył w ochotniczej straży pożarnej w czasie, kiedy Wielka Brytania przygotowywała się do wojny, pobierał żołd w wysokości sześćdziesięciu siedmiu szylingów tygodniowo i jak wszyscy wokół miesiącami czekał w napięciu na bombardowanie Londynu.
Frotaż. Szkice o literaturze anglojęzycznej
„Literatura na drugie imię ma bezdomność” – pisze Jerzy Jarniewicz. „Bezdomni byli Ulisses i Leopold Bloom; wałęsający się po Nowym Jorku Holden Caulfield; hinduscy bohaterowie V.S. Naipaula; podróżujący po Patagonii Bruce Chatwin; rozczarowana komunizmem Doris Lessing; wyzwalający się z Irlandii James Joyce; amerykański Żyd z powieści Philipa Rotha; czująca się obco we własnym szczęśliwym domu Virginia Woolf; socjalista George Orwell (…). Literatura zbiera pod swoimi skrzydłami tych, którzy stracili bądź odrzucili dom, opowiada o bezdomnych i bezdomności, ale sama też jest bezdomnością. Lubię myśleć, że nie ma domu, do którego musiałaby wracać. Że wyszła z domu i jest z wyboru wiecznym tułaczem. W bezdomności literatury tkwi jej racja bytu jako żywiołu niełatwej wolności, ruchu i przemian. Póki jest bezdomna, póty ma coś ważnego do powiedzenia”.
Smutek w tropikach
W atmosferze znudzenia i letargu popołudniowej godziny panna Miami Mouth snuje wizje awansu do Socjety. Dla przybyszów spoza miasta, a zwłaszcza dla czarnej rodziny, Wyższe Sfery są zamknięte, trzeba się do nich „podkopać” lub szarżować na uzbrojonych strażników, jak wyobraża to sobie Miami. Wyrusza więc z rodziną w podróż przez dżunglę w kierunku czarownego miasta Cuna-Cuna, symbolu rajskich fantazji.
Szkoła ćwiczeń. Poemat
Szkoła ćwiczeń to poemat zawieszony w czasie, między działaniami wojennymi z lat 1916–1918 oraz Jamajką u schyłku XX stulecia. Ishion Hutchinson przypomina o karaibskich żołnierzach, którzy wzięli udział w wielkiej wojnie, walcząc na Bliskim Wschodzie po stronie Imperium Brytyjskiego. Wyobrażenie o ich codzienności autor przeplata narracją o dorastającym siedemdziesiąt lat później (trzy dekady po odzyskaniu przez Jamajkę niepodległości) chłopcu, który konfrontuje własne doświadczenia z wiedzą czerpaną z brytyjskiej encyklopedii. Podwójności czasu towarzyszy inne zwielokrotnienie, które dokonuje się w języku, choćby przez częste aliteracje, nadające mu rytm jak dub w muzyce reggae.