Filtry
Kategorie
Producent
Wydawnictwo
Język
Okładka
Dostępność
Teksty Drugie 4/2021 - Kultury prekarne
Żyjemy pod presją radykalnej zmiany naszego doświadczenia czasu. To znaczy tego, w jakich kategoriach myślimy o przyszłości – godzin, dni, miesięcy czy lat, a może realizacji jeszcze bardziej odległych życiowych celów? O teraźniejszości – jako chwili, polu, a może środowisku, w którym żyjemy? O przeszłości – jako spełnionej i niezmiennej rzeczywistości? Jako oparciu czy przekleństwie? Jako otwartej możliwości nowych jej wersji? Mam przekonanie, że jest to zmiana tyleż oczywista, co nieuświadamiana. Oczywista, bo przez wielu refleksyjnie doświadczana, lecz przez większość wypierana czy przesłaniana niewczesnymi już wyobrażeniami wziętymi głównie ze słownika nowoczesności.
Teksty Drugie 2/2025 - Wymiary nadziei
teksty drugie 2/2025
Teksty Drugie 3/2025 - Humanistyka publiczna?
Jasne jest, że humanistyka nie może być mową dinozaurów, nie może też proponować paliatywów w sytuacji, gdy pacjent, czyli dyskursy humanistyczne, cierpi na zasadniczy i chroniczny niedowład. Nic dziwnego zatem, że najciekawsze propozycje nie przychodzą ze strony świata rewizji starych języków, lecz wyłaniają się z humanistyki publicznej (jak choćby w koncepcji humanistyki służebnej, o której pisała Justyna Tabaszewska), nadrzędnej, jak się natenczas wydaje, wobec humanistyki politycznej czy zaangażowanej. Różnica nie jest tu czysto werbalna, sprawa dotyczy bowiem nie tyle tego, jak zdefiniujemy czy zakreślimy pole naszego oddziaływania, ile tego, jak szybko uświadomimy sobie, w jakim stopniu to, co publiczne, stało się (na dobre i złe) istotniejsze od tego, co polityczne.
Ze Wstępu prof. dr. hab. Jakuba Momro
Teksty Drugie 3/2024 - Literatura ma głos
Nowy numer Tekstów Drugich poświęcony jest fenomenowi głosu i dźwiękowości literatury.
Teksty Drugie 5/2025 - Humanistyka w PRL-u
Teksty Drugie 6/2025 - Postsaecula saeculorum
Podstawowe zadanie humanistyki postsekularnej nie polega na wykroczeniu poza binaryzm świeckie – religijne, lecz na rozpuszczeniu języków. Czyli poluźnieniu społecznej komunikacji dotyczącej tego, w co ludzie wierzą albo jak obojętna jest dla nich wiara i jak chcieliby uzgodnić wynikające z tego konsekwencje. W tym sensie postsekularność jest zaledwie początkiem, którego niewyobrażalny, acz konieczny horyzont stanowi pluralizm.