RAFAŁ BUJNOWSKI :: MAJ/MAY 2066

    40,00 zł

    REDAKCJA:
    Marii Brewińskiej
    PROJEKT GRAFICZNY:
    Michał Kaczyński,


    WYDAWCY:
    Nero,
    Galeria Raster,
    Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki,
    Warszawa 2016


    OPRAWA:
    Miękka


    Publikacja Rafał Bujnowski. Maj 2066 powstała do wystawy artysty w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki (11.06–21.08.2016) i przedstawia jej główną ideę, jaką jest doświadczenie upływu czasu, wizualizowane i materializowane w pracach stworzonych specjalnie na wystawę. W książce znajdziemy m.in. kadry z projekcji wideo Włodek — zapisu ćwiczeń wykonywanych przez siedemdziesięciolatka, który dzięki wysiłkowi sportowemu zachowuje kondycję fizyczną równą tej sprzed dwudziestu lat, oraz zdjęcia nowych monochromatycznych obrazów ( 2016) — serii tond oraz panelu chmur — postarzonych o około pięćdziesiąt lat w komorze do badania wytrzymałości materiałów. Obrazy te cechuje szczególna ambiwalencja czasowa: wskutek postarzenia wyglądają jak dzieła długo przechowywane w magazynie, chociaż w założeniu artysty symulują stan, w jakim mogłyby być w 2066 roku. Stąd tytuł wystawy i publikacji wskazujący na futurologię — badanie możliwego materialnego stanu rzeczy. W publikacji reprodukowane są również grafiki Bujnowskiego, którymi na wystawie została wyklejona jedna ze ścian. Akt postarzania/destrukcji własnych prac można uznać za dążenie do uprzedmiotowienia obrazu i zakwestionowania jego wyjątkowego statusu — niepowtarzalnego i estetycznego obiektu plasującego się pomiędzy muzeum a rynkiem sztuki. Skok czasowy w przeszłość ilustrują dwa obiekty, mazdy 323 1.3 z rocznika 1986, których idealny, niemal fabryczny stan zachowania przenosi nas o trzydzieści lat wstecz. Publikacja zawiera także opis koncepcji wystawy, jak również rozmowę z artystą przeprowadzoną przez kuratorkę Marię Brewińską, w której opowiada on o swoim rozumieniu malarstwa i metodach pracy. Szczególną uwagę zwraca fakt, że po wydrukowaniu publikacja została poddana podobnemu jak obrazy procesowi postarzenia, dzięki czemu nabrała patyny typowej dla książek sprzed wielu lat.