RZUT +4 :: EKONOMIA [KWARTALNIK ARCHITEKTONICZNY]

Dostępny

Uwaga: Ostatnia sztuka!

10,00 zł

Wydawca:
Fundacja Elewacja
2014

Oprawa:
Miękka
Liczba stron:
88


W połowie dwudziestego wieku duże miasta znajdowały się na skraju upadku spowodowanego przez spadek liczby ludności, aktywności ekonomicznej i utratę znaczenia w kontekście narodowej ekonomii i produkcji. W dwudziestym pierwszym wieku miasta na nowo stają się źródłem strategicznych projektów i dynamiki rozwoju.
Saskia Sassen

 
System ekonomiczny jest jednym z najważniejszych czynników kształtujących przestrzeń współczesnych miast. W kolejnym numerze kwartalnika RZUT chcemy przyjrzeć się niejednoznacznej relacji architektury i pieniądza, zarówno w skali budynku jak i struktur urbanistycznych na poziomie lokalnym i globalnym.
 
Architekci, urbaniści, politycy, deweloperzy i międzynarodowe korporacje to aktorzy tworzący obraz rozwarstwiającego się strukturalnie i przestrzennie miasta. Za kilkanaście lat prawie 30% mieszkańców terenów zurbanizowanych będzie mieszkało w slumsach wypchniętych poza śródmieścia, a różnica pomiędzy dzielnicami biznesu i biedy wciąż będzie się powiększała. Średniozamożni i biedni mieszkańcy metropolii już dzisiaj nie są w stanie kupić lub wynająć mieszkania w granicach administracyjnych miast, a władza wydaje się całkowicie odwracać od idei mieszkań socjalnych i komunalnych propagując w zamian sprzyjające suburbanizacji programy typu „mieszkanie dla młodych”, które w większym stopniu wspierają deweloperów niż młodych. Przestrzeń miejska w gospodarce wolnorynkowej stała się zwyczajnym towarem.
 
Dzisiejszy architekt jest z charakteru i wychowania człowiekiem rozrzutnym”, pisał 100 lat temu Adolf Loos krytykując ornament jako metodę na wyrzucanie pieniędzy w błoto. Współcześni projektanci nauczyli się jednak wydawać olbrzymie sumy pieniędzy w inny sposób - drogie materiały sprowadzane z drugiego końca świata, wielkie przeszklenia i projektowane na zamówienie indywidualne elementy wyposażenia są nową metodą na lokowanie w architekturze nadmiernej ilości kapitału. Nowy kampus firmy Apple kosztować ma w końcu ponad 5 miliardów dolarów. Czy w niskobudżetowej i zwykłej architekturze nie da się odnaleźć ponadprzeciętnych wartości?
 
Do współpracy chcielibyśmy zaprosić nie tylko urbanistów i architektów, ale także ekonomistów, urzędników, socjologów, antropologów, historyków sztuki i wszystkich zainteresowanych. Formuła czasopisma jest otwarta i może zostać poszerzona o inne aspekty odnoszące się do tematu numeru. Liczymy na Waszą kreatywność!